Profil trasy i mapki (kliknij w miniaturkę by powiększyć)
To była jedna z moich pierwszych wędrówek w tych okolicach. O ile dobrze pamiętam celem było Perdiguero lecz z powodów zawsze tych samych czyli problemów z nawigacją straciłem zbyt dużo czasu. Do tego pogoda była niepewna więc wyszła taka sobie wycieczka.
Wyruszam szlakiem GR11 spod starego kamiennego mostu nad rzeką Esera (Puente San Chaime). Szeroka droga doliną Val de Estós, lekko w górę. Wcześniej przekroczona rzeczka Estós teraz szumi w dole. Mniej więcej na wysokości Cabana Santa Ana trzeba odbić w prawo, w dół nad rzeczkę. Przekraczamy rzeczkę i rozglądamy się za żółto znakowanym szlakiem. Nie jest to łatwe gdyż, o ile dobrze pamiętam, pierwszy żółty znak jest na odległym drzewie, lub na nisko wbitych w ziemie słupkach. Gdy pierwszy raz tamtędy szedłem, przegapiłem te znaki i potem długo błądziłem w lesie by w końcu dość do Cabana de Turno (zamiast Cabana de Coma; do tej Cabany czyli raczej coś jak schronienie dla pasterzy owiec niż schronisko, doszedłem pewnego razu schodząc z Perdiguero. Oczywiście dzikim szlakiem bo zmyliła mi się droga, z góry wypatrzyłem murowany domek i na czuja trafiłem :-)). Przestudiowałem mapę i zawracam żółtym szlakiem, tym którym miałem iść od początku, i odbijam w lewo. Są gdzieniegdzie kopczyki lecz generalnie trudno się idzie w nieznanym terenie, nie mając żadnych znanych punktów orientacyjnych. Nic to idę lecz w sumie to już sam nie wiem dokąd, pogoda zaczyna się psuć więc dałem spokój z wejściem na szczyt. By zupełnie już nie stracić dnia na szukaniu szlaku i błądzeniu, myślę sobie, to przynajmiej wejdę na jakąś przełęcz. Najbliższa to Collado de Perdigueret (2413), prawie tak jakbym wszedł na Rysy. Prawie robi różnicę, hehe. Idę na tę przełęcz, zastanawiając się czy aby dobrze określiłem kierunek. Na szczęście dobrze! Z przełęczy widać masyw Maladeta z najwyższym sczytem Pico de Aneto (wtedy nie wiedziałem, że to Pico de Aneto, dopiero gdy zaliczyłem kilka wysokich przełęczy czy szczytów nauczyłem się rozpoznawać to i owo :-)). Z przełęczy w dół wyraźną ścieżką. Dalej doliną Lliterola i wychodzimy tuż za Puente de Lliterola.