Parque Nacional de Aigüestortes y Estany de Sant Maurici

Maurici (1930) - Ratera de Colomers (2580)- R. Colomers (2130) - P. Caldes (2567) - Coll Crestada (2472) - R.Restanca (2008)



Refugi Restanca (2008 m n.p.m.)

  • Start: Sant Maurici (1930)
  • Trudności: trasa długa, trzy podejścia na przełęcze
  • Czas przejścia: cały dzień
  • Mapa:Nacional de Aigüestortes i Estany de Sant Maurici, 1:25000, Editorial Alpina, Val de Aran Editorial Alpina

Profil trasy i mapki (kliknij w miniaturkę by powiększyć)

Postanowiłem powędrować z Sant Maurici do Benasque. Zajęło mi to trzy dni, z dwoma noclegami w górach. Trasa cały czas biegnie szlakiem Gr11. Z Espot nad jezioro Sant Maurici, dla oszczędzenia sił, dostałem się taxi jeepem. Pogoda super, cieplutko i słonecznie. Pierwsze krótkie podejście nad jezioro Sant Maurici, szeroką kamienistą drogą. Mijamy jeziora Ratera i dochodzimy do rozwidlenia szlaków. W prawo odbija droga do schroniska Amitges, na wprost w kierunku Port Ratera Colomers. Szedłem już tędy przy okazji wejścia na Tuc de Ratera. Nie ma trudności technicznych, powolutku w górę, z płaskimi odcinkami i jesteśmy na wysokości 2580 metrów, czyli wyżej niż Rysy. Różnica poziomów z jeziorem Sant Maurici 650m. To tak jak mniej więcej między Murowańcem a Zawratem. Port de Colomers to takie duże wypłaszczenie. Nie jest to najwyższy punkt trasy do Benasque i jedno z wielu podejść.

Port Colomers, Pireneje

Widok z Port de Colomers w kierunku zejścia do schroniska Colomers

Ale najpierw jest zejście do schroniska Colomers. Najpierw stromo, kamieniste podłoże, później łagodniej. Kluczymy miedzy jeziorami. Można dojść do samego schroniska lub od razu odbić w kierunku nastepnej przełęczy. Mozolnie pod górę szlakiem Gr11 czyli raczej nie powinniśmy się zgubić. O ile dobrze pamiętam najpierw pierwsze podejście, małe wypłaszczenie i następne, krótkie na Port de Caldes. Nie ma piargów, ścieżka i trawka. I znów jesteśmy na mniej więcej takiej samej wysokości co Port de Colomers.

Port Colomers, Pireneje

Na przełęczy Port Caldes

Niestety trochę pogoda zaczynała się psuć. Chmury, niskie chmury. Zszedłem nad jezioro widziane z przełęczy. Dalej nie idę, piękne miejsce, sił ubyło a do tego te chmury. Ledwo co rozbiłem namiot, wszystko było w chmurach. Nie było widać jeziorka odleglego od namiotu o dwa metry. Chmury ustąpiły pod wieczór. 20 metrów ode mnie wyłonił się malutki namiot Hiszpana, a po drugiej stronie jeziorka dwóch Francuzek (słyszałem jak pluskały się w wodzie podczas zamglenia :-)). W dalszą drogę ruszyłem następnego dnia. Podejście, w dół nad jezioro Monges, 2 minuty pod górę i jestesmy na przełęczy Crestada. Dalej w dół, wypłaszczenie z jeziorem, w dół i dochodzimy do schroniska Restanca. Jeśli planujemy nocleg pod namiotem to najlepiej na wypłaszczeniu z jeziorem po zejściu z przełęczy Crestada (stąd do Restanca jest około 30 minut zejścia).

Restanca

Lac de Restanca i schroniska Restanca (z prawej)

Dalsza część trasy

Zdjęcia z wędrówki:



© 2009  Edward Krzyżak